Trzy Zasady Zła i Trzy Zasady Dobra
Moi Drodzy,
Z racji tego, że jeszcze mamy "wakacje", podzielę się przemyśleniem, które mnie naszło lata temu podczas wakacji nad morzem.
Wsród moich znajomych mam osoby o wszelkich religiach lub osoby niewierzące. Staram się pisać w sposób uniwersalny, ale przemyślenia oparte są na wierzeniach chrześcijańskich, które wciaż są mi najbliższe.
Ad rem. Jestem uczniem pewnej szkoły duchowości i pewnego wielkiego człowieka. Więcej szczegółów prywatnie :)
Siedząc lata temu nad morzem, zastanawiałem się jak działa Zło i Dobro w tym świecie. Dla uproszczenia, stworzyłem zasadę trzech "S" i trzech "O". W tym wpisie, spróbuję to wyjaśnić.
Zło działa według schematu trzech "S". Smutek, Strach, Samotność. Dobro odpowiada według zasady trzech "O": Odwaga, Optymizm, Opatrzność. Poniżej wyjaśnienie.
- Smutek. Naturalne odczucie. Stracimy kogoś lub coś, nasze życie nie idzie wg naszego pomysłu, smucimy się. Ba, czasami smutek jest nawet zbawienny = przeżywanie zanużenia w smutku w formie katharsis. Ale docelowo to nie jest naturalny stan. Epogeum smutku jest depresja. I wierzcie mi, ta choroby dotyka rzesze osób, często niezdiagnozowanych. Moja ogromna prośba tutaj. Prywatna prośba. Depresja jest chorobą, tak poważną jak choroby śmiertelne. W przypadku klinicznej depresji, potrzebma jest farmakoterapia. Nigdy nie należy się wstydzić choroby, a na pewno nie depresji. Co możemy zrobić dla osób w depresji? Być dla nich, ale też zaprowadzić ich do psychiatry, Nie jestem wielkim zwolennikiem leków, ale choroba depresji poczynia zmiany fizyczne w mózgu i często farmakoterapia jest jedynym antidotum, które pomaha człowiekowi
- Istnieje wiele niesamowitych lekarzy, którzy pomagają w depresji. Jeśli potrzebujecie takiego wsparcia, napiszcie priv - pomogę w tej chorobie. Dla mężczyzn, jest też inicjatywa kanału "Nie wiem, ale się dowiem" o nazwie "Filar".
- Strach. Czytajmy stach dzisiaj jako lęk. Lęki są mniej lub bardziej zasadne. Wszyscy żyjemy w formie lęku. Wojna dotknie Polskę? Stracę czy wytrwam w pracy? Poniedziela... W moim przypadku to przyjście do pracy w poniedziałek i "lęk" przed tym co zawierają setki maili. Ten od dyrektora, ten od innego dyrektora, tylko generalnego. Kortyzol szaleje. Po co? W moim przypadku dlatego, że jestem sumienny. Strach to obawa przed przyszłością. Ale praktycznie nie mamy wpływu na przyszłość. Nie mamy wpływu. Mamy swoje wizje, plany a Pan Bóg brutalnie się z nich śmieje. Bo to są nasze plany. A los lubi wszystko powywracać do góry nogami.
- Samotność. Przekleństwo naszych czasów. Samotność praktycznie powinna być uznana za chorobę, bo samotność wpływa na całe zdrowie organizmu i przyczynia się do chorób. I chcę tu powiedzieć, że samotność nie powinna być normą, Zadzwoń do przyjaciela, uśmiechnij się do obcej osoby, zrób small talk z kimś, nie bądź wiecznie oblężąną twierdzą. Bóg w chrześcijaństwie objawia się jako "Jestem który Jestem" a w poprawnym tłumaczeniu "Jestem jestem". W prymitywnych kulturach Australii, dwa identyczne słowa oznaczają "pełnię". Co to dla nas oznacza? Samotność to wręcz choroba, ale czy mogę uniknąć samotności (częściowo) poprzez uśmiech do innych, czy small talk? Jako dyrektor, powinienem rozmawiać z ludźmi z tego poziomu. A ja się cieszę, gdy mogę porozmawiać z każdym, ktoś mnie wyciągnie na rozmowę, albo zdobędę uśmiech pani sprzątającej. W tym momencie, ta samotność na chwilę znika.
- Teraz od Odpowiedzi Boga/Dobra. Odwaga. Większość z nas jest wartościowymi ludźmi, ale brakuje nam odwagi. Nie mówie o odwadze heroicznej, ale o odwadze by być sobą.
- W Kościele katolickim ludzie przyjmują sakrament bierzmowania. To chyba aktualnie najbardziej rozyty sakrement. Jednak w sakramencie bierzmowania chodzi o namaszczenie na wojownika odwagi. By chłopacy byli dzielni a dziewczyny mocniejsze w życiu.
- Bierzmowanie, dla wierzących, to jeszcze jedne misterium. Którego nikt nie przeżywa. W Bierzmowaniu kładzie się nacisk na Ducha Świętego, Którego czas jest od śmierci Jezusa do końca świata. Z drugiej strony, wiemy, że władcą tego świata jest szatan.Czyli co, mamy dwóch władców? Nie, nie mamy dwóch władców tylko możemy wybrać "sztandar " (zob, Ćwiczenia Duchowe św. Ignacego)..
- Wiem, że czytają ten blog buddyści, protestanci i Żydzi, jak również osoby niewierzące,. W każdej z tych tradycji duchowych czy relijnych dążymy do tej wartości.
- Optymizm. Przesrane :) My, katolicy nie mamy optymizmu. Beznadziejne rządy, głupi świat a ja mam być optymistą? Abolutnie nie. Ale optymizm pochodzi od słowa optimum czyli coś najlepszego. No tak, czy nasze życie jest najlepsze w danym momencie? Pewnie nie. I tu jest pytanie do każdego z nas, również mnie, co to jest optimum życia, otypmizm życia? Małżenstwo? Związek? Przygody? Chyba niv z powyższego nie jest naszym optimum. Ale widzisz uśmiech na twarzy przyjaciela, porozmawialeś z samotną osobą i wiele innych, To nie jest Twoje optimum, ale dla innych jesteś optimus. Przypisuje sie to Janowi XXIII, źe kiedy uśmiechniesz się podczas tragedii, wtedy prawdziwie Niebo się otwiera.
- Opatrzność. Nie ma chyna odpowiednika w innyvh religiach, Bardzo skrótowo więc.Los nie załatwia tematów w życiu xa nas. Ba, los nas zmieli,zmiażdzy i nie będzie miał litości. Ukochani odejdą albo umrą. Więc jaka cholerna Opatrzność? To żart? O dziwo, Los, Bóg, ma wobec nas trochę inne plany, które z perspektywy czasu są dla nas lepsze.
